Dasz radę!
Nie wychodzi Ci coś w jeździe konnej. Ciągle słyszysz upomnienia, a może nawet wrzaski instruktora. Po jeździe czujesz, że się zaraz rozpłaczesz. A potem piszesz na Facebooku post z pytaniem: Co robić? Ostatnio wpadł mi w oko taki post, a jego sens był następujący: „Jeżdżę teraz w dobrej stajni i robię postępy, ale trenerka jest nieprzyjemna, szydzi, ironizuje. Czy warto tam zostać (dla postępów) czy zrezygnować? Bardzo trudno mi wytrzymać w takiej atmosferze!”.
A Ty co byś zrobiła?
Jeśli doświadczasz takich sytuacji, jeśli Twój trener Cię dołuje, poniża, wyśmiewa, jest dla Ciebie nieprzyjemny czy „tylko” nieuprzejmy, to…
Nie łudź się, że „robisz postępy”, bo żeby robić postępy, trzeba pracować we wspierającej atmosferze pod okiem profesjonalisty. A profesjonalista nie stosuje opisanych wyżej metod „szkolenia” czy też "motywowania".
Co możesz stracić?
Nie warto, abyś straciła chęć i motywację do nauki, która każe Ci rzucić wszystko i pędzić do stajni bez względu na pogodę!
Nie warto, abyś straciła pasję jeździecką, która każe Ci wtulać twarz w grzywę konia…
Nie warto, abyś – jako jeździec, który ma naprawdę WSZYSTKO PRZED SOBĄ, doświadczyła uczucia podobnego do wypalenia zawodowego…
Nie warto, aby stres związany z jazdą osaczał Cię jak pająk swą siecią, bo gdy Twoją jazdę zdominuje stres, to Twoje ciało będzie sztywne, a umysł zajęty strategią walki lub ucieczki…
A wtedy będziesz całkowicie głucha na polecenia instruktora i – przede wszystkim –… na sygnały płynące od Twojego konia… Może się też zdarzyć, że przestaniesz go całkiem słuchać, a zamiast tego np. zaczniesz go szarpać za wodze, żeby sprostać wymaganiom krzyczącego na Ciebie instruktora, żeby pokazać, kto tu rządzi… Chcesz, aby tak wyglądało Twoje jeździectwo?
Nie warto, jeśli po jeździe masz ochotę się rozpłakać lub czujesz, że Twoje uczucia zostały podeptane…
Marzenia odchodzą...
Nie warto, abyś traciła swój czas w miejscu i w otoczeniu ludzi, którzy podcinają Ci skrzydła…
Którzy Cię poniżają i którzy w Ciebie nie wierzą…
Którzy traktują Cię jako „ko-lej-ne-go klienta”, a nie osobę zasługującą na uwagę…
Którzy sami są tak bardzo niekompetentni lub wypaleni zawodowo, że nie są w stanie dać Ci najlepszej części siebie…
Być może to nie ich wina, ale Ty nie musisz być ofiarą takiej sytuacji.
Kto uczy Cię jazdy konnej?
Instruktor? Trener? Nauczyciel? Coach? Mistrz? Zobacz, te słowa mają zbliżone, ale nietoższame, znaczenia.
Można być trenerem "z papierami" i uczyć świetnie lub uczyć miernie.
Można być zwykłym instruktorem rekreacji i uczyć świetnie lub miernie.
Można świetnie jeździć i nie być w stanie niczego nauczyć.
I można być prawdziwym nauczycielem - mistrzem i coachem – tj. kimś, kto ma nie tylko niezbędne umiejętności i wiedzę, ale też tzw. to coś, ową iskrę Bożą, która wcale nie jest tylko talentem. To dydaktyczne „flow” to coś, co wybitni nauczyciele rozwijają latami, sami również ucząc się, jak uczyć. I dlatego mogą rozpalać w uczniach zapał i rozwijać ich umiejętności. A są skuteczni, bo posiadają wachlarz technik, mozaikę metod, zestaw poleceń, by dotrzeć do Ciebie jako do ucznia. I mają jeszcze jedną niezwykłą umiejętność, wynikającą z doświadczenia i - być może - swego talentu, tj. nieprawdopodobny zmysł obserwacji i zdolność, by udzielać możliwie precyzyjnej wskazówki dokładnie we właściwej chwili.
I szanują Cię, bo widzą w Tobie ucznia, podopiecznego, człowieka.
Dobry nauczyciel jeździectwa jest jak ogrodnik, który zasadza roślinkę, pielęgnuje ją, a potem zbiera plony.
A ta roślinka wzrasta i wzrasta dlatego, że może przy nim się rozwijać.
Per aspera ad astra
Nie oznacza to głaskania po głowie, ignorowanie Twoich błędów, pozwalanie na Twoje toksyczne zachowania. Ale – pokazywanie Ci, że czegoś nie umiesz, nie jest tożsame z poniżaniem, wyśmiewaniem czy krzykiem.
Rolą nauczyciela jest pokazywanie Ci obszarów Twojej nieświadomej niekompetencji, ale we wspierającej atmosferze. A potem prowadzenie Cię za rękę w trudnym procesie, jakim jest nauka nowych umiejętności.
Bo ta droga nie jest łatwa. Wymaga wiary, czasu, samozaparcia i wielu, wielu godzin pracy nad sobą.
Nie warto tracić czasu na złe emocje towarzyszące nauce, bo one oddalają Cię od spełnienia Twoich jeździeckich marzeń.
Nie warto walczyć ze sobą, ze swoją wrażliwością, żeby PRZETRWAĆ w stajni, w której jest tak niesprzyjająca atmosfera. Nie warto także dlatego, że te złe doświadczenia i emocje pozostaną z Tobą całe życie.
Zawsze do przodu!
Kiedy mówię Ci: „Dasz radę!” mam na myśli, że pokonasz trudności i wyzwania, które stawia przed Tobą dziś Twoje ciało czy Twój umysł. A nie, że „wytrwasz za wszelką cenę w miejscu i z ludźmi, którzy nie są dla Ciebie wspierający”.
Nauka jazdy konnej to proces. Trudny proces.
Zadbaj o to, by uczyć się od najlepszych.
Od tych, których darzysz szacunkiem, i którzy darzą szacunkiem Ciebie i konie.
Od tych, którzy sami nadal pracują nad rozwijaniem swych umiejętności.
Od tych, którzy są dla Ciebie nie tylko wzorem jeźdźca, ale też wzorem człowieka.
Nie pozwól ograniczać się stwierdzeniami typu „Nigdy nie będziesz jeździć na tym poziomie”. Ograniczenia są tylko w Twojej głowie.
Podążaj za swoim marzeniem.
Dasz radę!
*
Przejdź do artykułu: Anglezuj jak mistrz! - LINK

O Autorce
Ewa Rot-Buga – instruktor jazdy konnej, dziennikarka współpracująca ze „Światem Koni” (wcześniej także: „Koniem Polskim” i „Końskim Targiem”), redaktorka wydawnictw hipologicznych (redagowała m.in. dwie książki Mary Wanless, RWYM, wydane przez Świadome Jeździectwo). Odbyła pobyt szkoleniowy w Australii u trenera jeździectwa naturalnego Phila Rodeya. Pasjonatka ujeżdżenia klasycznego i pracy nad dosiadem metodą RWYM – od ponad sześciu lat systematycznie rozwija umiejętności pod okiem certyfikowanych coachów RWYM. Korzysta z metod pracy z ciałem, wykorzystanych przez Mary Wanless, twórczyni RWYM (m.in. jest to Technika Alexandra). Nieustannie poszukuje dróg samodoskonalenia i rozwoju umiejętności jeździeckich, jak również efektywnych sposobów przekazywania wiedzy na ich temat. Podróżniczka i reporterka, miłośniczka wypraw konnych i wielodniowych rajdów, odwiedzająca konno dalekie i nieznane zakątki świata. Dowiedz się więcej - LINK.





