Szkolenie ze strugania kopyt - relacja
Ewa Rot-Buga
W dniach 30 czerwca – 2 lipca 2017 r. w Stajni Mandra w Korfowym koło Warszawy odbyło się szkolenie ze strugania kopyt z Tomaszem Świątkiem, jedynym w Polsce licencjonowanym rehabilitantem kopyt metodą dr Hiltrud Strasser. Były to pierwsze takie warsztaty w województwie mazowieckim i nic dziwnego, że przyciągnęły wielu uczestników. Dotychczas takie szkolenia kopytowe odbywały się głównie na Pomorzu. Szkolenia z Tomaszem Świątkiem to ogromna porcja wiedzy w postaci wykładów, filmów i poglądowych zdjęć, a także modeli umożliwiających zajrzenie do wnętrza kopyta i zrozumienie, jak działa jego fantastyczny mechanizm. Częścią szkolenia były zajęcia praktyczne, na które najbardziej czekają kursanci, bo teoria i umiejętność jej zastosowania to dwie różne rzeczy. Uczestnicy analizowali także zdjęcia kopyt własnych koni.
Problemy z kopytami
Kopyta, kopyta, kopyta… Pękające, wydłużone, zawężone… Z zacieśnionymi strzałkami, z podwiniętymi piętkami, z poszerzoną linią białą… A może zdrowe, okrągłe, mocne? Pozwalające na pokonywanie kilkunastu kilometrów dziennie po różnym podłożu? Kopyta to temat powracający jak bumerang tym bardziej, że coraz więcej osób decyduje się na samodzielne werkowanie. Takie osoby szukają wiedzy we wszystkich dostępnych miejscach, próbując poskładać w całość wykluczające się nieraz informacje, by wreszcie wziąć do ręki nóż i tarnik, i wystrugać swojego konia.
- Książki o kopytach? Owszem, jest kilka na rynku, ale tylko niektóre są naprawdę dobre. Poza tym jak nauczyć się umiejętności manualnych z książki?
- Internet? To kopalnia wiedzy, ale jak, nie mając przynajmniej elementarnej wiedzy bazowej, odróżnić merytorycznie wartościowe informacje od śmieci?
- Szkolenie z Tomaszem Świątkiem była to gratka dla osób poszukujących uporządkowanej wiedzy o kopytach, którym nie wystarczała informacja na temat kopyta: sztorcowego, ochwatowego, krzywego… niepotrzebne skreślić/wstawić własne: „Ten koń tak ma”.
Było adresowane do właścicieli i opiekunów, pragnących pogłębić wiedzę na temat budowy i funkcjonowania kopyta, oraz nabyć podstawowe umiejętności w zakresie strugania zdrowych kopyt metodą dr Hiltrud Strasser. Na kurs przyjechały również osoby, które chciały zrozumieć, na czym polegają problemy kopyt ich koni.
Czy mój koń ma zdrowe kopyta?
To pytanie zadajemy sobie zazwyczaj wówczas, gdy koń:
- kuleje
- wykazuje nieregularność chodu
- maca”
- „ucieka na miękkie”.
Zaglądamy pod kopyta i zazwyczaj nie potrafimy zinterpretować tego, co widać. Szkolenie z Tomaszem Świątkiem rozpoczęło się od omówienia podstaw, czyli tego, jak wygląda prawidłowe kopyto:
- jaki ma kształt
- jakie skątowanie
- jaką wysokość piętek
- jaki wygląd rogu.
Nie jest to wiedza tajemna, a jednak nawet w podręcznikach weterynaryjnych (!) można znaleźć ilustracje, które mają przedstawiać zdrowe kopyto, a tymczasem przedstawiają kopyto nieprawidłowe, zbyt strome i zacieśnione. Fotografie natomiast nierzadko przedstawiają kopyta podkute, które najczęściej mają zawężone strzałki, a jakości linii białej nie da się w ogóle ocenić, bo zasłania ją podkowa. Tymczasem wiedza, jak wygląda zdrowe kopyto, w których miejscach powinny znajdować się poszczególne struktury anatomiczne i jak powinny wyglądać, jest pierwszym warunkiem umożliwiającym ocenę kopyta, a w dalszej kolejności – wyznaczającym sposób jego strugania.
Jak rozczyszczać kopyta?
Jak wyjaśnia Tomasz Świątek, „Sposób rozczyszczania kopyt powinien bazować na odniesieniu do ułożenia struktur wewnętrznych, dlatego niezbędne jest dokładne poznanie anatomii kopyta, zależności pomiędzy tymi strukturami i świadomość tego, jak zrównoważyć wszystkie siły działające w kopycie”. Na szkoleniu omawiane były m.in. :
- ułożenie kości kopytowej względem ziemi
- zależne od tego działanie sił predysponujące do ochwatu
- długość ścian wyporowych
- przyczyny podbić, ropni i zawężanie się kopyta
- przyczyny syndromu trzeszczkowego
- wpływ grubości podeszwy na mechanikę kopyta.
Uczestnicy szkolenia oglądali jednak nie tylko zdjęcia, lecz także profesjonalne modele kopyt. Zobaczyć na własne oczy, jak kopyto wygląda w środku, z jakich kości i struktur miękkich się składa, jak są względem siebie usytuowane to najlepszy sposób, by zrozumieć, że kopyto to żywa tkanka, wymagająca ukrwienia i dotlenienia. Z pewnością żaden uczestnik seminarium, strugając własnego konia, nie zostawi mu już nigdy wystających ścian wsporowych. Przekonanie się na własnej skórze, że ściany wsporowe są twarde niczym diament i wbijają się w tkankę miękką, dosłownie ją miażdżąc, zmienia świadomość. Koń „postawiony na ścianach wsporowych” cierpi i zaczyna kuleć, i kursanci już rozumieją, dlaczego tak jest.
Wpływ ruchu na kopyta
Tomasz Świątek podczas szkolenia wyjaśniał, że do pielęgnacji kopyt należy podchodzić holistycznie. Udowadniał, że nawet najlepsze struganie nie poprawi stanu kopyt, jeśli koń nie będzie miał wystarczającej ilości ruchu.
- Koń w naturze jest w ciągłym ruchu, dziennie pokonuje kilkanaście kilometrów, przemieszczając się w poszukiwaniu pożywienia.
- Koń w chowie stajennym pokonuje dziennie zaledwie kilka kilometrów, większą część czasu spędzając w boksie.
- Ograniczony, nieregularny i często nienaturalny ruch nie sprzyja zdrowiu kopyt.
- Koń w naturze pobiera pokarm o dużej różnorodności w sposób ciągły, małymi porcjami.
- Koń współczesny je 2-3 razy dziennie paszę treściwą, a co gorsza – ma często dozowaną także paszę objętościową, co jest pogwałceniem jego fizjologii, chyba że właściciel zadba o karmienie z siatek.
- Koń wędrując, natrafia na naturalne zbiorniki wodne, w których moczy kopyta.
- Koń stajenny ma kopyta albo wysuszone na pieprz, jeśli jest sucho, albo gnijące, jeśli na padokach stoi po kilka miesięcy w błocie.
- Koń w naturze w pełni korzysta z mechanizmów termoregulacji.
- Koń stajenny jest często golony, a następnie ubierany w derki.
Wszystkie te warunki środowiskowe mają wpływ na kopyta. Ruch po różnorodnym podłożu powoduje naturalne ścieranie rogu i formowanie puszki kopytowej. Hartuje kopyto i wzmacnia jego wytrzymałość. Jest niezbędny podczas rehabilitacji, bo poprawia ukrwienie i odżywienie kopyta, a to przyśpiesza jego regenerację. Zdaniem Tomasza Świątka, ruch to po prostu recepta na zdrowe kopyta!
Choroby kopyt - co powinno nas zaniepokoić?
Istnieje wiele chorób kopyt i nieprawidłowości z nimi związanych. Nie czekaj, aż koń zacznie kuleć. Zapoznaj się z poniższą listą i przeciwdziałaj, zamiast leczyć. Co powinno Cię zaniepokoić?
- nieprawidłowy kształt kopyta
- nieprawidłowe skątowanie
- wysokie piętki
- wydłużony pazur
- poszerzona linia biała
- sztorcowe kopyto
- krzywe kopyta
- wąskie strzałki
- podwinięte piętki
- zbyt długie ściany wsporowe
- płaska podeszwa
- gnijące strzałki
- obrączki na kopycie
- nierówna linia koronki
- pęknięcia
- nawracające kulawizny
- podbijanie się konia
- ropnie
- sztywność ruchu
- skrócenie wykroku
- macanie, uciekanie na miękkie
- niechęć do pracy
Jest to część pierwsza artykułu, który został opublikowany w czasopiśmie "Świat Koni".
- E. Rot-Buga, Kopyto bez tajemnic, "Świat Koni" 2017, nr 8, s. 66-72.
Przeczytaj cz.2 - LINK
O Autorze
Ewa Rot-Buga – instruktor jazdy konnej, dziennikarka współpracująca ze „Światem Koni” (wcześniej także: „Koniem Polskim” i „Końskim Targiem”), redaktorka wydawnictw hipologicznych (redagowała m.in. dwie książki Mary Wanless, RWYM, wydane przez Świadome Jeździectwo). Odbyła pobyt szkoleniowy w Australii u trenera jeździectwa naturalnego Phila Rodeya. Pasjonatka ujeżdżenia klasycznego i pracy nad dosiadem metodą RWYM – od ponad sześciu lat systematycznie rozwija umiejętności pod okiem certyfikowanych coachów RWYM. Korzysta z metod pracy z ciałem, wykorzystanych przez Mary Wanless, twórczyni RWYM (m.in. jest to Technika Alexandra). Nieustannie poszukuje dróg samodoskonalenia i rozwoju umiejętności jeździeckich, jak również efektywnych sposobów przekazywania wiedzy na ich temat. Podróżniczka i reporterka, miłośniczka wypraw konnych i wielodniowych rajdów, odwiedzająca konno dalekie i nieznane zakątki świata. Dowiedz się więcej - LINK.






