To jest historia o mojej miłości do świata przyrody i konnej wędrówki po zapomnianych i nieodkrytych ścieżkach Puszczy Świętokrzyskiej.
To jest historia o pogoni za marzeniem, by jeździć pięknie; o zmarnowanych latach i wyrzuconych w błoto pieniądzach, o porzuceniu marzenia i… niespodziewanej szansie na jego realizację, o chwilach zwątpienia i uporze w pokonywaniu trudności – wbrew wszystkim i wszystkiemu.
To jest historia o sześciu latach intensywnej i niewdzięcznej pracy nad sobą. O granicach, które musiałam przekroczyć, by stać się jeźdźcem, jakiego potrzebuje mój koń, Roxley, aby rozbłysnąć swym najprawdziwszym pięknem.
To także historia o kontuzji, która przytrafiła się Roxleyowi. O poświęceniu i determinacji, by uratować swego Przyjaciela. O obietnicy, którą mu wtedy złożyłam.
To jest prawdziwa historia o nas. O tym, jak bardzo się zmieniliśmy i jak dalece pozostaliśmy sobą. W ciszy poranka.
W nieskrępowanej pogoni za wiatrem. Wśród świętokrzyskich lasów.

Czuję, że jestem częścią Puszczy Świętokrzyskiej. Porywa mnie jej cisza, majestat i wielkość. Puszcza Świętokrzyska jest różnorodna, przepastna, głęboka. Skrywa w sobie pradawne opowieści drzew, zapomniane mity i legendy. Gdy wstępujesz w bezmiar i chłód tego lasu, otula Cię wzniosłość, półmrok i cisza. Są tu wciąż nieprzebyte knieje i bagniska, są bramy piekieł i wilcze wertepy, są źródła wody żywej i niknące strugi. Wśród kniei wędrują mgły, rozmywające kształty, mylące ścieżki. Ukryte wśród lasu skały i uroczyska żyją swym cichym, niepoznanym życiem. I gdzieś w głębinie lasu może w noc świętojańską kwitnie tu kwiat paproci. Jest tu pustka i cisza, i nicość. Tu się odnaleźliśmy. Tu, podczas wyprawy do rezerwatu Gagaty, po raz pierwszy dosiadłam Roxleya…
***
Wysiadłszy z dalekobieżnego autobusu, objuczona walizką i plecakiem, stałam od piętnastu minut w kurzu ulicy, w jakiejś zapomnianej mieścinie, której nazwy nie potrafiłam wymówić. Na drugim końcu świata. W Australii. Czekałam na Phila Rodeya, utytułowanego kowboja i zaklinacza koni, który zgodził się przyjąć mnie do siebie. Była piąta po południu, powietrze było przesycone upałem, a na ulicy wciąż nie było nikogo. A zwłaszcza nie było nikogo, kto by mnie stamtąd odebrał i zawiózł na ranczo…
***
Stało się dla mnie jasne, że ujeżdżenie jest nieprawdopodobnie logiczne, a gdy krok po kroku wprowadza się określone elementy (tak jak robiła to trenerka), jest ono logiczne i… łatwe dla konia. […] Jak to możliwe – zachodziłam w głowę, odczuwając coraz większą złość i rozczarowanie – że kiedy uczestniczyłam w „kursie jeździectwa na poziomie zaawansowanym”, ani razu nie usłyszałam od instruktora, jak prawidłowo wyjechać zakręt? Jak to możliwe, że nie powiedziano mi, jak prawidłowo wyjechać koło?
***
Trzy tygodnie później Roxley zakulał. Prawdopodobnie była to kontuzja padokowa, nabyta w wyniku utarczki z innym koniem. W stępie lekko znaczył, ale w kłusie kulawizna była bardziej widoczna. Wezwałam strugacza, aby sprawdził kopyta. Brak bolesności. W jednej chwili straciłam serce do bardzo dobrego lekarza weterynarii, który zasugerował, bym poszukała sobie nowego konia. Wezwałam innego, który zalecił dwutygodniowy odpoczynek i obserwowanie konia. I wtedy popełniłam błąd numer jeden…

CZYSTE ZŁOTO
ROXLEY. WIBRACJA PIĘKNA
Początek
Wśród skarbów Puszczy Świętokrzyskiej
Przebudzenie
Nie jestem zdolna!
Bez ogłowia
Światełko w tunelu
Zimny prysznic
Jak pięknie one jeżdżą!
Pierwsze kroki
Pierwsze odkrycia
Pierwsze sukcesy
Wśród mazowieckich lasów
Ciche połączenie
Kontuzja
Obietnica
Zmieniając się, pozostać sobą
PRZEPOWIEDNIA
FOTOGRAFIE
PODZIĘKOWANIA


dr hab. Ewa Rot-Buga, prof. PAN – instruktor jazdy konnej, wybitny wykładowca, profesor w Polskiej Akademii Nauk, pisarka, podróżniczka. Dziennikarka współpracująca z ogólpolskimi czasopismami jeździeckimi: „Świat Koni”, "Hodowca i Jeździec", "Koń Polski", „Koński Targ”. Redaktor-ekspert w wydawnictwach hipologicznych: Wydawnictwo Świadome Jeździectwo (redagowała m.in. dwie książki Mary Wanless RWYM, Ujeżdżenie na XXI wiek Paula Belasika i in.), Wydawnictwo PZHK. Odbyła pobyt szkoleniowy w Australii u trenera jeździectwa naturalnego Phila Rodeya. Pasjonatka ujeżdżenia klasycznego i pracy nad dosiadem metodą RWYM – od ponad sześciu lat systematycznie rozwija umiejętności pod okiem certyfikowanych coachów RWYM. Korzysta z metod pracy z ciałem, wykorzystanych przez Mary Wanless, twórczyni RWYM (m.in. jest to Technika Alexandra). Nieustannie poszukuje dróg samodoskonalenia i rozwijania umiejętności jeździeckich oraz efektywnych sposobów przekazywania wiedzy na ten temat. Podróżniczka i reporterka, miłośniczka wypraw konnych i wielodniowych rajdów, odwiedzająca konno dalekie i nieznane zakątki świata. Autorka bestsellerowych książek: "Konno po marzenia" (wyróżnienie w konkursie na najlepszą książkę wydaną w latach 2020-2021 "Literacka Nagroda Motyli), "Konno po przygody", "Konno przez świat"; książki "Roxley. Wibracja Piękna" - fabularyzowanej, historii, w której opisała m.in. swoją drogę ujeżdżeniową from green to greet; zbioru opowiadań - "W odbiciach". Autorka książek naukowych: Lwowska Arkadia oraz Bukoliczna księga znaczeń. Dowiedz się więcej - LINK.
Biznes Inspiracje Ewa Rot-Buga
Al. Stanów Zjednoczonych 72/318
04-036 Warszawa
NIP: 663 167 46 04
tel. 664 456 653
shop@smartrider.com.pl
Przeczytałam ?Roxleya? jednym tchem. Budzi marzenia i tęsknoty. Chwilami wzrusza.
Twój piękny i mądry Przyjaciel prowadzi Cię ku zrozumieniu największej tajemnicy stworzenia: jedności z duchem natury. Wydaje mi się, że dotknąwszy tego stanu, już nigdy nie przestaniesz za nim tęsknić! Ale on też prowadzi na wyżyny człowieczeństwa. Książka porusza prawdą uczuć, zachwyca subtelnością języka i oczywiście, jego artystycznym pięknem! Zachwycająca grafika. Chapebau bas!
Przeczytałam jednym tchem!
Jak każda Twoja książka - estetyczna i treściowa petarda!
Natchniona historia o niezwykłej więzi autorki z jej najbliższym sercu przyjacielem - Roxleyem. To podróż przez ich wzloty i upadki. Przez nadzieje i zwątpienie. Okryta magią tego co nieuchwytne i poruszające. Dotknie Twojego serca i zabierze w podróż po nieznanych miejscach. Zaskoczy, wzruszy... i na długo zostawi powracającą myśl: Wydarzyła się naprawdę? A może była tylko mirażem?
Książka przeczytana z zapartym tchem i radością, że są tacy, którzy, realizując swoje marzenia, zagarnęli mnie w świat moich pragnień.
Pliki Cookies
Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies, aby dostosować treści do Państwa preferencji oraz optymalizować działanie serwisu. Klikając "Akceptuję Cookies", wyrażają Państwo zgodę na użycie wszystkich rodzajów plików cookies.









