NOWOŚĆ! WYDANIE PIERWSZE - odbierz bonusy!
książka z autografem + zakładka
Ewa Rot-Buga - "Osobowość Roku 2025" w kat. Kultura.
Książki "Konno po przygody" i "Konno po marzenia" to nowa forma literatury podróżniczej, łącząca pełnoprawny tekst literacki z fotografią.
"Konno po przygody" to część II bestsellerowej książki "Konno po marzenia",
wyróżnienie - Literacka Nagroda Motyli
za NAJLEPSZĄ książkę wydaną w latach 2020-2021
Konno po przygody to nie jest zwykła książka.
Nie po prostu książka, bo pełna reporterskich fotografii. Nie album, bo składa się na nią 11 opowieści z podróży.
To nie książka, to wyprawa do odludnych miejsc, gdzie diabeł mówi dobranoc. Wyprawa konno przez na sawannę - wśród lwów, słoni i bawołów. Wędrówka w marsjańskim pustkowiu Wadi Rum, by słuchać w blasku ognia opowieści jak z baśni "Tysiąca i jednej nocy". Odkrywanie wąwozów Kapadocji - Doliny Róż i Doliny Miłości. Pełen radości galop w czerwonym pyle na Azorach. Polowanie - z aparatem fotograficznym - na wieloryby. Podróż w huczącym wichrze przez pustkowia Islandii w stadzie 80 koni. I wiele więcej...
To opowieści, od których nie da się oderwać, inspirujące, budzące tęsknoty. Przygody i mistyczne przeżycia, trudy wędrówki i zachwyt nad pięknem natury, adrenalina i spokój. To także doświadczenia spotkania z obcymi kulturami i drugim człowiekiem, który sam bywa najpiękniejszą historia. Ta książka to przykład świetnej literatury reportażowej, która wyrwie Cię z codzienności i sprawi, że zamarzysz o wyprawach pełnych przygód.
Każda historia jest opowiedziana w inny sposób, łączy je jednak puls wydarzeń, autentyzm przeżyć i wrażliwość autorki. Ta książka świetnie się czyta. Czytelnicy mówią, że nie mogli się od tej książki oderwać!
"To nie jest zwykła książka podróżnicza. To nie jest zwykła książka dla miłośników konnych wędrówek. Autorka przemierza świat i rozgląda się wkoło z wysokości końskiego grzbietu. A w tym rozkołysanym świecie potrafi dostrzec to, czego nie widzą inni. Wsłuchuje się w głęboki oddech natury, gwałtowny puls historii, miarowe bicie ludzkich serc, stukot końskich kopyt. To nie jest zwykła książka. To piękna i pięknie napisana książka"
dr hab. Krzysztof Mrowcewicz, prof. PAN.
"Safari konne ma to do siebie, że nigdy nie wiesz, co ci się przydarzy. Jakie zwierzęta spotkasz? Jak liczne będzie stado? Czy uda się do niego zbliżyć? Czy wiatr nie obróci się w ostatniej chwili? Czy z trawy nie wyskoczy antylopa? Czy spotkasz lwa?
W ostatnią noc na sawannie zwlekam z kładzeniem się spać, choć wszyscy już dawno udali się do namiotów. Nawet pawiany się uciszyły. Księżyc przewędrował na drugą stronę nieba. Chmury, których nazbierało się całkiem sporo po zachodzie słońca, zniknęły. Przy wodopoju panuje spokój. Grają już tylko najwytrwalsze cykady. Ognisko przygasa, a ja gawędzę z przewodnikiem.
– Nie chcesz pewnie iść spać, bo to ostatnia noc na safari?
– Jest właśnie tak, jak powiedziałeś – mówię – ale nie musisz być tu ze mną.
– Nie mogę Cię zostawić samej! – troska w głosie Davida sprawia, że robi mi się cieplej na sercu.
– Myślisz, że będę bezpieczniejsza metr dalej w namiocie? – żartuję.
(...)
Chcę coś jeszcze powiedzieć, ale nagle w czerni nocy pojawiają się przed nami błyszczące oczy. David bezszelestnie podnosi się z krzesła i kieruje smugę światła na przybysza. Sięga po lornetkę. Daje mi znak i wchodzimy razem w trawy, starając się stąpać najciszej, jak się da. Ale trawy szeleszczą, a wiatr zdradza nasz zapach. Nocny gość wie, że my wiemy, że on tam jest, i chyłkiem przemyka się wśród traw. A smuga światła podąża za nim do czasu, aż całkiem zniknie nam z oczu.
– Czy to był… lew?
(...)
Sawanna tętni życiem dniem i nocą. Pora sucha i czas powodzi następują po sobie cyklicznie. Zwierzęta każdego ranka i każdego wieczora wędrują do wodopojów, samce walczą o przywództwo, zebry i antylopy czujnie pasą się wśród traw. Lew skrada się do ofiary, by rzucić się za nią w morderczą pogoń. Hipopotamy żłobią koryta okresowych rzek, a termity budują swoje fortece. Panuje tu odwieczny rytm przyrody: deszczu i słońca, ataku i ucieczki, życia i śmierci. Za cztery tygodnie, gdy nadejdzie powódź z Angoli, wezbrane wody rzeki Okawango znów wystąpią z brzegów i zaleją wyżłobione przez słonie i hipopotamy koryta, i odnowią tę krainę. Zaroją się wody od istot żywych, a ptactwo będzie latać pod sklepieniem nieba. Zazielenią się pożółkłe trawy, wybuchnie wegetacja i przemieni suchą sawannę w biblijny raj. Tak dzieje się tu każdego roku, od wieków. Bez względu na to, jakie wojny targają światem, bez względu na to, co porusza ludzkie umysły, bez względu na to, ilu jeźdźców właśnie pakuje ekwipunek, by znaleźć się w sercu Afryki.
Już wkrótce delta Okawango odrodzi się na nowo, tak jak odradza się od setek lat. Ja będę wtedy daleko, w innej czasoprzestrzeni. Ale gdy przymknę powieki, zobaczę całkiem wyraźnie różowy, okrągły księżyc wschodzący między drzewami, słonie pasące się w dole i czerwień zachodu słońca. Usłyszę parskanie konia. Wiatr muśnie moją twarz. Morze traw zafaluje. Wciągnę głęboko powietrze i nagle w całym ciele poczuję ten pulsujący, odwieczny rytm natury. I wypełni mnie do głębi zapach sawanny"


…Chwilami miewałam wrażenie, że w Albanii czas się zatrzymał. Jak wówczas, gdy wędrowaliśmy konno kamienną drogą, którą w XVII i XVIII wieku wiódł szlak handlowy. Albo gdy spotkaliśmy biednie ubranego pasterza, który miał w ręku kij, a na plecach zwinięty tobołek. Wyglądał jak wędrowiec z bajki. Przystanął, by nas przepuścić, a gdy przejeżdżaliśmy obok, wpatrywał się w nas badawczo. We wsi Mała Labova zwiedzaliśmy zrujnowany XVI-wieczny kościółek pod wezwaniem św. Marii, z pustym, ograbionym z malowideł ikonostasem, z romańskim kalendarzem na posadzce, prawie już niewidocznym i zatartym. W czasach reżimu komunistycznego ten zabytkowy kościół zamieniono w magazyn żywności, a bezcenne freski zamalowano.
– Ludzie przychodzili tu w tajemnicy, bo wolno było wierzyć tylko w dyktatora – wyjaśniała nam Kristina.
(...)
Ostatniego dnia rajdu spotkaliśmy w górach dwóch mężczyzn z wypchanymi plecakami, którzy w poszukiwaniu lepszego życia wędrowali pieszo do Bośni…
A może powinnam dać fragment, w którym opisuję, gdzie nocowaliśmy podczas wyprawy. Po to, aby czytelnicy zrozumieli, po co naprawdę jechać do Albanii. Dopiłam kawę. Poprosiłam o rachunek. Przerzuciłam strony w laptopie. A więc szło to tak:
…Nocowaliśmy w górskich wioskach. Jednego razu – w domach Albańczyków, innym razem – u Wołochów, to znów u Greków. Gospodarze rzadko kiedy mówili po angielsku, a mimo to czuliśmy, jak bardzo cieszyła ich nasza obecność. Próbowali porozumieć się z nami po albańsku, a właściwie zbitką wielu języków: wtrącali słowa greckie, włoskie, angielskie. Kristina uprzedzała, że rozmawiają poprzez przygotowywanie posiłków. Byli serdeczni, gościnni. Pokazywali fotografie dzieci i wnuków żyjących na emigracji. Dzieci wyjechały już dawno. Zostali sami. Tęsknią. Tym bardziej cieszą się z rzadkich gości, takich jak my. Jak na co dzień żyją nasi gospodarze z wioski Ndëran? Są sami. Uprawiają winorośl i warzywa. Pędzą alkohol zwany raki. Robią sery z krowiego i owczego mleka. Czas płynie tu zupełnie inaczej.
– Albania jest tutaj, za górami. Nie w Tiranie. Tu jest prawdziwe życie – powiedział w zadumie Aurel, gdy siedzieliśmy przy stole pod baldachimem z winorośli…
Zamknęłam laptop. Włożyłam fotografie do teczki.
Nie czekaj!

Kliknij ten link: https://konnopomarzenia.pl/przygody

dr hab. Ewa Rot-Buga – instruktor jazdy konnej, wybitny wykładowca, profesor w Polskiej Akademii Nauk, autorka książek naukowych: Lwowska Arkadia oraz Bukoliczna księga znaczeń. Dziennikarka współpracująca z ogólpolskimi czasopismami jeździeckimi: „Świat Koni”, "Hodowca i Jeździec", "Koń Polski", „Koński Targ”. Redaktor-ekspert w wydawnictwach hipologicznych: Wydawnictwo Świadome Jeździectwo (redagowała m.in. dwie książki Mary Wanless RWYM, Ujeżdżenie na XXI wiek Paula Belasika i in.), Wydawnictwo PZHK. Odbyła pobyt szkoleniowy w Australii u trenera jeździectwa naturalnego Phila Rodeya. Pasjonatka ujeżdżenia klasycznego i pracy nad dosiadem metodą RWYM – od ponad sześciu lat systematycznie rozwija umiejętności pod okiem certyfikowanych coachów RWYM. Korzysta z metod pracy z ciałem, wykorzystanych przez Mary Wanless, twórczyni RWYM (m.in. jest to Technika Alexandra). Nieustannie poszukuje dróg samodoskonalenia i rozwijania umiejętności jeździeckich oraz efektywnych sposobów przekazywania wiedzy na ten temat. Podróżniczka i reporterka, miłośniczka wypraw konnych i wielodniowych rajdów, odwiedzająca konno dalekie i nieznane zakątki świata. Autorka bestsellerowej książki "Konno po marzenia", która otrzymała wyróżnienie w konkursie na najlepszą książkę wydaną w latach 2020-2021 "Literacka Nagroda Motyli; książki "Roxley. Wibracja Piękna" - fabularyzowanej, wciągającej historii, w której opisała m.in. swoją drogę ujeżdżeniową from green to greet; zbioru opowiadań - "W odbiciach". Dowiedz się więcej o autorce - LINK.
Biznes Inspiracje Ewa Rot-Buga
Al. Stanów Zjednoczonych 72/318
04-036 Warszawa
NIP: 663 167 46 04
tel. 664 456 653
shop@smartrider.com.pl
Warsztat pisarski Ewy zmieniał się, jako pisarka rozwinęła skrzydła, co zamanifestowało się w różnorodnych formach literackich w tej publikacji. Ta niezwykła, utkana z tysiąca słów podróż w przepełnione esencją Matki Natury miejsca pozwala doświadczyć zachwytu, ale i pierwotnego lęku przed jej siłami, a także kruchości ludzkiego istnienia. Spotkamy tu dziecięcą radość, ukojenie i zadumę, smutek, rozczarowanie i zawód. Bo kto powiedział, że wymarzona podróż w nieznane musi być jak z Instagrama? Pełna podkręconych barw, nienaturalnych kolorów nieba? Być wyidealizowanym ?cytatem rzeczywistości?, który nie ma nic wspólnego z jej pełnym obrazem? W Konno po przygody autorka i fotograf, Sławek Buga, zabierają nas do świata, który jest prawdziwy, namacalny i jak najbardziej realny.
Wow! Znakomita książka. Nie mogła się oderwać!
To nie jest zwykła książka podróżnicza. To nie jest zwykła książka dla miłośników konnych wędrówek. Autorka przemierza świat i rozgląda się wkoło z wysokości końskiego grzbietu. A w tym rozkołysanym świecie potrafi dostrzec to, czego nie widzą inni. Wsłuchuje się w głęboki oddech natury, gwałtowny puls historii, miarowe bicie ludzkich serc, stukot końskich kopyt. To nie jest zwykła książka. To piękna i pięknie napisana książka.
Pliki Cookies
Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies, aby dostosować treści do Państwa preferencji oraz optymalizować działanie serwisu. Klikając "Akceptuję Cookies", wyrażają Państwo zgodę na użycie wszystkich rodzajów plików cookies.













